17-06-2017
Blond Ambition na liście 50 naj koncertów

17-06-2017
Kolejny film?

11-06-2017
10 momentów kiedy Madonna wspiera LGBT

11-06-2017
Patrick Leonard wyda instrumentale?

04-06-2017
Madonna u szczytu zestawienia Billboard







Dlaczego Madonna wciąż przewodzi a inni podążają za nią



Myślałem, że ona jest już za stara na to, aby mówić o sobie dziewczyna. Myślałem, że pop już pominął ją. Myślałem, że Lady Gaga ją uśmierciła.

A potem zobaczyłem notowanie listy Billboardu z tego tygodnia i zrozumiałem, że byłem błędzie.

Jej dwunasty album, MDNA zadebiutował na pierwszym miejscu listy sprzedaży albumów, a ona ma dwa single w pierwszej dziesiątce listy klubowej. Ma 53 lata, a kluby dudnią jej nowe kawałki, łącznie z Give Me All Your Luvin', który stał się jej 38. singlem w pierwszej dziesiątce listy pop. Dla tych, którzy zwracają na to uwagę - to już więcej od Elvisa, więcej od The Beatles. Nie twierdzę, że jest lepsza, ale osiągnęła zdecydowanie --poprawka-- osiąga więcej.

W tym roku zdobyła kolejnego Złotego Globa, a zgodnie z tym co podaje Nielsen, jej występ w przerwie Super Bowl przyciągnął więcej widzów niż sama gra. Wiem, że powszechnie uważa się, że tylko geje są zainteresowani Madonną, ale jeśli to byłoby prawdą, to biorąc pod uwagę 114 milionów widzów, którzy włączyli odbiorniki by obejrzeć jej występ, ustawa nie pytaj, nie mów powinna być nazwana z góry zakładaj.

Obecna rzeczywistość jest taka, że trudno wypaść z gry komuś, kto jej przewodzi. Madonna ma na koncie najbardziej dochodową trasę koncertową w historii jako solowy artysta (2008) i sprzedała ponad 300 milionów płyt na całym świecie. Jest muzycznym dzieckiem lat 80-tych, którego singiel Hung Up z 2005 roku znalazł się w Księdze Rekordów Guinessa, bo znalazł się w 41. krajach na pierwszym miejscu, a wydane w 2012 MDNA było numerem jeden na iTunes w 40 krajach.

Granieskończyła się, gra trwa.

Kiedy spojrzymy w jakim punkcie jest obecnie kariera Madonny w tym samym momencie, gdy dociera do nas wiadomość o tym, że Whitney Houston utonęła w 30-tu centymetrach wody, wtedy przypominamy sobie, że niezbadane są ścieżki boskie. Obie ikony popu wydały swoje debiutanckie albumy w odstępie dwóch lat, Madonna w 1983, a Houston w 1985 roku.

Oczywiście Houston to była modelka z wielkim głosem, podczas gdy Madonna to wyuzdany wamp cienko śpiewający i tarzający się po podłodze w sukni ślubnej w czasie rozdania nagród MTV i przekonujący o tym, że czuje się jak dziewica. Jeśli ktoś oczekiwał tragicznego końca, to wtedy z pewnością upatrywałby go w Madonnie. Jednak to Houston odeszła, nie ma już Michaela Jacksona, Prince jest w połowie na emeryturze, a wszyscy inni, z wyjątkiem U2, zarabiają pieniądze na wspomnieniach.

Tymczasem Madonna krok po kroku stała się, najprawdopodobniej, największym artystą wszech czasów.
Kto by pomyślał?

Wracając do muzyki, jej ostatni album nie jest żadnym wielkim przełomowym dziełem, ale przypomina wszystkim o tym ,kto włada ziemią, po której chodzą Gaga, Rihanna, Beyonce i inni. W sumie za każdym razem, kiedy otrzymują czek za tantiemy to powinny oddać część Madonnie.

Jeśli chodzi o album MDNA to jest o trzy piosenki za długi jak na mój gust, ale muszę powiedzieć, że pierwsze pięć piosenek sprawia, że trudno oprzeć się chęci do tańca, a Gang Bang to objaw czystego geniuszu. Po tytule można sobie wyobrazić, że nie jest to utwór radio friendly, ale na pewno nie z powodu o jakim myślicie. I to w skrócie, dlaczego Madonna jest tym kim jest.

Rozpoznasz film Woddy’ego Allena po pierwszych pięciu minutach dialogów. Rozpoznasz piękną prozę Toni Morisson po kilku stronach. Ale mój 15-letni syn wrócił raz do domu i zapytał kogo słucham. Powiedziałem, że Madonny. A mój syn, który kocha techno i hip hop pomyślał, że żartuję.

Poważnie... tej twojej Madonny? zapytał.

Taa... - odpowiedziałem. No cóż nadal jest stara, ale piosenki zdecydowanie nie są.

Tą piosenką było Gang Bang i cieszę się, że wyszedł z pokoju zanim zaczęła śpiewać. Jak już wspomniałem, nie jest to utwór radio friendly. Z drugiej strony jednak nie byłaby to Madonna, gdyby któraś z jej piosenek właśnie taką nie byłaby.



źródło:edition.cnn.com (LZ Granderson)
tłumaczenie: Mariusz